Wyobraź sobie, że wchodzisz do sklepu, ale drzwi otwierają się dopiero po 10 sekundach szarpania za klamkę. Co robisz? Prawdopodobnie idziesz do konkurencji obok. Dokładnie to samo dzieje się w internecie.
Liczy się każda sekunda
Badania Amazon wykazały, że każda sekunda opóźnienia w ładowaniu strony kosztuje ich miliony dolarów rocznie. W skali małej firmy oznacza to utratę konkretnych zapytań ofertowych. Statystyki są nieubłagane: 40% użytkowników opuszcza stronę, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy.
Jak szybkość wpływa na SEO?
Google oficjalnie potwierdza: szybkość strony jest czynnikiem rankingowym. Wyszukiwarka chce dostarczać użytkownikom najlepsze doświadczenia. Jeśli Twoja strona jest powolna, Google "ukarze" ją niższą pozycją w wynikach wyszukiwania, oddając miejsce szybszej konkurencji.
"W internecie cierpliwość nie jest cnotą. Jest towarem deficytowym."
Co spowalnia strony?
- Zbyt duże zdjęcia: Wrzucanie fotek prosto z aparatu bez kompresji.
- Gotowe szablony i kreatory: Popularne systemy często generują mnóstwo zbędnego kodu ("śmieci"), którego przeglądarka musi przetworzyć.
- Tani hosting: Serwer o słabych parametrach.
Dlatego tworzę strony w czystym kodzie HTML/CSS. Są one pozbawione zbędnego balastu, dzięki czemu ładują się błyskawicznie, nawet na słabszym internecie w telefonie.